4,5
4,5 na 5 gwiazdek (bazując na 2 opiniach)
Doskonała
Bardzo dobra
Średnia
Słaba
Okropna

Wszystko, czego można oczekiwać w romansie grozy

30-11-2025

Jako jeden z pierwszych romansów grozy z udziałem wampirów „Carmilla” wprowadza czytelniczkę w niesamowity, mroczny klimat opowieści o grasującej po Styrii wampirzycy, uwodzącej młode panny-szlachcianki – i wysysającej z nich krew i życie.

Mimo dość niewinnej narracji, prowadzonej w większości przez Laurę, napięcie i groza są wspaniale budowane. Być może przez ową (wręcz) naiwność głównej bohaterki historia jest dodatkowo owiewana kolejną warstwą tajemnicy… Warstwą jednak dość cienką z perspektywy współczesnej, obeznanej z konceptem wampiryzmu i jego oznakami. Książkę mimo to czytałam zafascynowana – jakbym cofnęła się do roku 1872, kiedy to wampiry dopiero stawały się pociągającym motywem w literaturze.

Sama relacja Laury i Carmilli jest tym, czego można oczekiwać po splątaniu losów naiwnej panienki, odizolowanej całe życie od reszty świata w zamku ojca, ze słodką wampirzycą, której celem jest upojenie dziewcząt swoją miłością i oddaniem – tak, by te nie wyczuły zagrożenia płynącego z jej ponurej, nadnaturalnej postaci. Choć autor łączy śmierć, wampiryczne wynaturzenie z romantyczno-seksualnymi relacjami między kobietami, można dostrzec w tej historii coś bardzo nam znajomego, coś pięknego i prawdziwego. Laura, choć nierozumiejąca i nieraz przestraszona zbytnimi wybuchami czułości Carmilli, zdaje się przywiązywać do niej w podobny sposób i doświadczać nieznanych jej dotąd doznań. A Carmilla… Zabójczo (haha) piękna wampirzyca o wiele dłużej pozostaje przy Laurze niż przy innych szlachciankach! Myślę, że przez to – i przez czarujące pióro Le Fanu – książka ta jest tak pozytywnie odbierana przede wszystkim przez społeczność saficką. Mimo braku szczęśliwego zakończenia (w końcu jesteśmy przyzwyczajone).

Nie mogę nie wspomnieć o przecudownym wydaniu z 2024, które zawdzięczamy Edycie, a które zdobi klimatyczna, niezwykła praca artystyczna Aleksandry Czudżak. Książka może stać nawet jako dekoracja! Choć poleca się ją ściągać z półki od czasu do czasu, żeby zetrzeć z niej kurz – i przy okazji odświeżyć pamięć 🙂

Avatar for Izabella
Izabella

klasyk!

06-11-2025

będę udawać, że nie ma na celu pouczania o rzekomej nienaturalności queerowości tylko jest toxic yuri reprezentacją #lovetoxicyuri

Avatar for Irys
Irys